20:00
21.04.2012
sobota
ANATHEMA

Zespół od wielu lat należy do czołówki brytyjskiego rocka. Jego członkowie zaczynali muzyczną podróż jako pionierzy melodyjnej muzyki spod znaku heavy, by potem przekroczyć granice gatunków i już bez żadnych ograniczeń wzbogacać swoje brzmienie i badać nowe muzyczne terytoria.

Grupa powstała powstała w 1990 roku w Liverpoolu i bez wahania można ją nazwać formacją rodzinną. Tworzą go bowiem bracia Vincent, Daniel i Jamie Cavanagh, którym towarzyszy przyjaciel z dzieciństwa John Douglas ze swoją siostrą Lee, niezwykle utalentowaną wokalistką. Skład uzupełniał do niedawna Les Smith, który oprócz gry na instrumentach klawiszowych wspomagał kolegów producenckim doświadczeniem.

Pierwsze cztery albumy Anathemy: "Serenades" (1993), "The Silent Enigma" (1995), "Eternity" (1996)       i "Alternative 4" (1998) ukazały się nakładem Peaceville Records. Kolejne trzy płyty: "Judgement" (1999), "A Fine Day To Exit" (2001) i "A Natural Disaster" (2003) wydała nieistniejąca już wytwórnia Music For Nations. W 2009 roku zespół podpisał kontrakt z Kscope - oddziałem Snapper Music i jego kariera ponownie nabrała tempa. Po ukazaniu się płyty "Hindsight" z akustycznymi wersjami jego najsłynniejszych nagrań, nadzszedł czas na długo oczekiwane wydawnictwo z całkowicie premierowym materiałem. Album zatytułowany "We're Here Because We're Here" ukazał się w maju 2010 roku i zachwycił fanów i krytyków. Danny: "Dzięki temu, że nie spieszyliśmy się z jego wydaniem, mieliśmy możliwość wybrania najlepszych kompozycji i skoncentrowania się na nich. Daliśmy utworom możliwość 'oddychania' i samodzielnego, naturalnego rozwoju, a rezultat jest naprawdę magiczny". Płyta powstała przy udziale znakomitych gości. Znalazły się na niej między innymi aranżacje smyczkowe autorstwa Dave'a Stewarta (Stewart/Gaskin, Porcupine Tree), można usłyszeć także głos Ville'a Valo z H.I.M., który zaśpiewał w chórkach w utworze "Angels Walk Among Us". Zespół sam wyprodukował cały album, który został zmiksowany przez Stevena Wilsona (Porcupine Tree), zaś nad masteringiem czuwał Jon Astley (The Who, Led Zeppelin).

Rok 2011 przyniósł album podobny do "Hindsight", bo na płycie "Falling Deeper" zebrano stonowane, akustyczne wersje kompozycji z wczesnych płyt zespołu, tym razem jednak nagrane ze znaczącym udziałem orkiestry symfonicznej, co dodało im niezwykłego kolorytu.

Vincent: "Pracujemy bardzo szybko i w 2011 roku udało się nam napisać i zarejestrować aż 14 nowych utworów. Musimy teraz wybrać z nich te najlepsze, które trafią na kolejny album".

Ten nowy album, który nie ma jeszcze tytułu, ukaże się 16 kwietnia 2012 roku. Kilka dni póniej zespół rozpocznie promocyjne tournee, które tradycyjnie nie ominie naszego kraju.

Anathema zagra 2-godzinne koncerty 21 kwietnia 2012 w Krakowie w Klubie Studio i 22 kwietnia 2012 w Poznaniu w Klubie Eskulap. Gościem specjalnym zespołu będzie formacja Amplifier.

 

AMPLIFIER


Guitar / Vocals - Sel Balamir

Drums - Matt Brobin

Bass - Neil Mahony

Guitar - Steve Durose

W ciągu niemal 14 lat swojej kariery, zespół musiał doświadczyć tak wielu perypetii jak tylko zafundować może przemysł muzyczny, by w końcu rzucić wyzwanie tradycyjnemu sposobowi prowadzenia interesów i zacząć tworzyć swoją własną muzykę dla siebie i swoich fanów.

Jednak Amplifier zawsze miał w sobie to szczególne "coś", co ten zespół wyróżniało. Już kilka miesięcy po powstaniu grupy w 1998 r. głównym koncertowym przebojem formacji był utwór "Motorhead". I nie był to bynajmniej utwór Lemmy’ego o tym samym tytule, ale ich własny, oszałamiający space-prog-metal-alternatywny hymn, który do dziś pojawia się na koncertach zespołu. Jest w tym utworze młodzieńcza wytrwałość i zapał, który doprowadził Sela Balamira, Neila Mahony’ego i Matta Brobina (tych samych, którzy tworzą grupę do dziś) do takiego okresu w ich karierze, kiedy wreszcie mogą nią zarządzać na własnych warunkach.

Pierwotnie muzycy podpisali kontrakt z wytwórnią Music For Nations, która wydała w 2004 r. znakomicie przyjęty przez publiczność debiutancki album zespołu. Kilka tygodni później wytwórnia została wchłonięta przez wielką korporację - Sony/BMG, która uznała zespoły pokroju Amplifier za pewną "nadwyżkę podaży". Wówczas zespół zapewniwszy sobie prawa do nazwy, podpisał nowy kontrakt z niemiecką wytwórnią SPV, dla której nagrał w 2005 r. EPkę "The Astronaut Dismantles HAL" oraz swój drugi pełnowymiarowy album "Insider".  Ale SPV wkrótce… splajtowała!

Jednak członkowie Amplifiera to naprawdę twardzi faceci. "Wtedy właśnie postanowiliśmy, że powrócimy do tego, jak funkcjonowaliśmy, zanim podpisaliśmy nasz pierwszy kontrakt," mówi Balamir przy okazji wydania "The Octopus". I właśnie tak zespół zrobił - przejął całkowitą kontrolę nad każdym aspektem swojej kariery. Nie odpowiada przed nikim innym prócz siebie i swoich fanów, a wyniki tych zmian są naprawdę spektakularne.

Uporawszy się z problemami powrócili na rynek przepełnionym brzmieniem łączącym w sobie post-rockową współczesność z klasyczną space-rockową przeszłością dwupłytowym wydawnictwem "The Octopus".

Album jest monumentalną, oczarowującą podróżą, która ustawia Amplifier w awangardzie nowego podejścia do alt/prog rocka. Odrzucając stereotypowe i często parodiowane zamaszyste ekscesy z przeszłości, a jednocześnie zachowując swój ogromny talent i opór wobec konwencji, grupa toruje nie tylko nową drogę dla siebie, ale też tworzą świeże podejście do zdawałoby się wytartej formuły, dając jej całkiem nowe tchnienie.

Amplifier z roku 2011 jest tak samo ekscytującym projektem, jakim wydawał się w 1998 r., ponieważ zachował wszystkie cechy, które czyniły go muzycznie atrakcyjnym. Wytrwać w obliczu tylu przeciwności losu i pozostać wiernym swoim ideałom, stanowi nie lada wyczyn. Świat stoi otworem przed zespołem. I tym razem zdobędą go w wielkim stylu!

cena biletu: Ekstra: 99 zł - do 31.03.2012 - 110 zł / od 01.04.2012

projekt i wykonanie: www.zont.pl